Specjalizacja
Usługi
O firmie
O firmie
Clothes Relief Ltd to licencjonowany brytyjski zbieracz tekstyliów prowadzący zbiórki od drzwi do drzwi, z sortownią w hrabstwie Essex. Deklaruje trzydzieści lat doświadczenia w branży, zbiera w imieniu wymienionych partnerów charytatywnych i odsprzedaje materiał kupującym w Azji, Afryce i Europie. Skup gotówkowy prowadzi pod nazwą Clothesbuyers.
To nie jest wpis eksportera bel w zwykłym sensie. To wpis, który pokazuje DNO brytyjskiego łańcucha dostaw, i właśnie dlatego warto go przeczytać, nawet jeśli nigdy nic w tej firmie nie kupicie.
Kontakt idzie przez [email protected]. Uwaga przy planowaniu: nigdzie na stronie nie ma ani adresu, ani numeru telefonu, a wers, w którym numer powinien się znaleźć, drukuje adres mailowy. Dwa pola zastępcze na stronie zbiórek również nigdy nie zostały wypełnione, przez co godziny odbioru brzmią "from hours to hours". O sortowni to nic nie mówi, ale oznacza, że całą część operacyjną trzeba potwierdzić pisemnie.
Opublikowana cena skupu to najbardziej użyteczna rzecz
Przez Clothesbuyers firma płaci 5 funtów gotówką za każdy worek 10 kg, bez limitu ilości, o ile zawartość jest na liście przyjmowanych rzeczy. To 50 pensów za kilogram zapłacone w drzwiach za nieposortowaną odzież z gospodarstwa domowego.
Prawie nikt w tym katalogu nie mówi, ile zapłacił zbieracz. Wszyscy podają, za ile sprzedają. Znajomość ceny zakupu na dnie łańcucha pozwala zdroworozsądkowo sprawdzić każdą brytyjską cenę powyżej niej, bo koszt zbieracza to podłoga, a na niej leżą praca przy zbiórce, flota, paliwo, sortownia, godziny sortowania, licencje i marża.
Traktujcie to jako sprawdzian, nie jako wzór. Stawki skupu gotówkowego różnią się między operatorami i regionami, a zbieracz prowadzący zbiórki w workach charytatywnych płaci za materiał w jeszcze inny sposób. Ale jeśli oferują wam brytyjski nieposortowany original w cenie, która nie pokrywa z zapasem zakupu w tym rzędzie plus obsługi, sensowne pytanie brzmi: skąd ten towar naprawdę pochodzi - z innego kraju, z innego strumienia, czy z klasy, z której najlepsze już wyjęto.
Dwa numery licencji, które naprawdę da się sprawdzić
Firma publikuje licencję przewoźnika odpadów CB/JN5717XV i licencję gospodarowania odpadami EE5931YC.
To ważniejsze niż jakakolwiek deklaracja o doświadczeniu, z prostego powodu: w Wielkiej Brytanii i w całej UE tekstylia używane poruszają się jako kontrolowany strumień odpadów, dopóki nie zostaną potwierdzone do ponownego użycia. Zbieracz bez rejestracji przewoźnika nie przewozi materiału legalnie, a przesyłka transgraniczna może utknąć dokładnie na tym punkcie. Opublikowane numery licencji można sprawdzić w rejestrze publicznym, co czyni je jednym z niewielu stwierdzeń na stronie dostawcy, które kupujący zweryfikuje samodzielnie w kilka minut. Trzydziestu lat doświadczenia nie da się zweryfikować wcale.
Pytajcie o odpowiednik tej rejestracji tam, gdzie kupujecie. Dla legalnego operatora to rutynowe pytanie, dla reszty niewygodne.
Problem fałszywych zbieraczy i pytanie, które z niego wynika
Na stronie widnieje ostrzeżenie o podrabianych workach charytatywnych i o kradzieży wypełnionych worków sprzed drzwi przez osoby podszywające się pod zbieraczy. To realna i dobrze udokumentowana cecha brytyjskiej zbiórki domowej, mająca bezpośrednie konsekwencje dla kupującego kilka kroków niżej w łańcuchu.
Materiał zebrany w imieniu organizacji charytatywnej bez jej zgody to problem prawny i wizerunkowy przypisany do towaru, a nie tylko do zbieracza. Clothes Relief opisuje mechanizmy, które na to odpowiadają: wskazana organizacja jest wydrukowana na worku wraz z numerem rejestrowym i numerem kontaktowym, zezwolenia pozyskuje się w lokalnej radzie, kierowcy są sprawdzani i mają identyfikatory, a zbieracze noszą uniform i jeżdżą oznakowanym busem.
Pytanie do każdego dostawcy będącego zbieraczem jest więc wąskie i da się na nie odpowiedzieć. Od których organizacji charytatywnych macie pisemną zgodę i czy mogę zobaczyć zezwolenie rady na obszary, na których zbieracie? Dom, który ma papiery, je prześle. Kupujący korzystający z dostawców odzieży używanej powinni traktować mglistą odpowiedź jako koniec rozmowy, a nie szczegół do uporządkowania później.
Co jest zbierane i dlaczego ta lista jest w istocie specyfikacją
- Przyjmowane: odzież męska, damska i dziecięca, bielizna nocna, obuwie w parach z połączonymi parami, czapki, paski, biustonosze, torebki, pościel, tekstylia domowe i maskotki.
- Odrzucane: dywany, zabawki inne niż pluszowe, książki, płyty CD i DVD, gry wideo oraz wszystko zabrudzone, uszkodzone lub nadmiernie zużyte.
Czytajcie to jako regułę klasyfikacji stosowaną wprost pod drzwiami wejściowymi, a nie jako uprzejme ogłoszenie. Dwie jej części zmieniają to, co trafi do beli.
Pierwsza: rzeczy uszkodzone i mocno zużyte są odrzucane w punkcie zbiórki. Oznacza to, że sortownia dostaje czystszy materiał niż surowy original, a uzysk towaru zdatnego do noszenia powinien być odpowiednio lepszy. Oznacza też, że NIE jest to original w ścisłym sensie, i obowiązuje tu to samo uczciwe zastrzeżenie co wobec każdego zbieracza przesiewającego przed sortowaniem: tracicie loterię, ale nie płacicie frachtu i obsługi za najgorsze. Firma dodaje, że następnie każda sztuka jest w sortowni oglądana pod kątem plam, rozdarć, zaciągnięć i dziur, a to, co nie przechodzi kontroli, idzie do recyklingu.
Druga: polecenie łączenia butów w pary już w drzwiach. Buty bez pary są w detalu prawie bezwartościowe i stanowią stały problem każdego zbieracza, więc dom, który rozwiązuje kwestię par u źródła, a nie przy stole sortowniczym, ma naprawdę lepszą linię obuwia. Pytajcie każdego dostawcę obuwia, co dzieje się z jego butami bez pary: konkretna odpowiedź oznacza, że pary są prawdziwe.
Obok zbiórek firma deklaruje, że przekazuje co najmniej 10 000 funtów miesięcznie swoim partnerom charytatywnym, wymienionym jako Cancer Care Trust, Beat Breast Cancer i Donna's Dream House. Oddającymi są rodziny, szkoły, firmy i organizacje społeczne. Opis tego, jak domy sortownicze obchodzą się z materiałem wejściowym, tłumaczy, co dzieje się po powrocie busa, a standardowy słownik klas jest kupującemu hurtowo potrzebny przed jakimikolwiek ustaleniami z domem, który własnych klas nie publikuje.
Najczęstsze pytania
Ile Clothes Relief płaci za odzież używaną?
Przez program Clothesbuyers płaci 5 funtów gotówką za każdy worek 10 kg, czyli 50 pensów za kilogram, bez limitu ilości dla rzeczy z listy przyjmowanych.
Gdzie firma sortuje?
W sortowni w hrabstwie Essex, gdzie każda sztuka jest sprawdzana pod kątem plam, rozdarć, zaciągnięć i dziur przed wysyłką.
Czy Clothes Relief ma licencje?
Publikuje licencję przewoźnika odpadów CB/JN5717XV oraz licencję gospodarowania odpadami EE5931YC, obie do sprawdzenia w rejestrze publicznym.
Czego nie przyjmują przy zbiórce?
Dywanów, zabawek innych niż pluszowe, książek, płyt CD i DVD, gier wideo oraz wszystkiego zabrudzonego, uszkodzonego lub nadmiernie zużytego.
Dokąd trafia zebrana odzież?
Firma podaje, że odsprzedaje ją kupującym w Azji, Afryce i Europie, a to, co nie przejdzie kontroli, idzie do recyklingu, a nie na wysypisko.
Kluczowe atuty
Obsługa dużych wolumenów
Duże doświadczenie w logistyce eksportowej
Współpraca z organizacjami charytatywnymi i władzami
Inni dostawcy: Wielka Brytania
Firmy z tego samego kraju w katalogu GSS Forum. Porównaj warunki przed pierwszym zapytaniem.